sobota, 10 grudnia 2011

Menu, część pierwsza - przystawki


Menu
Musi przyciągnąć uwagę, zawrócić w głowie, sprawić, by każdy gość oszalał na punkcie Twojego przyjęcia.
Prawdziwe party to uczta dla zmysłów,
a impreza w stylu lat 70' jest okazją
do smakowitego szaleństwa!



Na dobry początek trzeba zachwycić gości czymś malutkim, ale barwnym i pysznym. Ja, na różowe przyjęcie, proponuję niewielkie kruche babeczki po brzegi wypełnione doprawionym na ostro szpinakiem z serkiem brie i karmelizowaną cebulką.

Nie tylko wyglądają pięknie, ale także cudownie smakują. Najpyszniejszy sposób na to, by sprawić, ze szpinak pokocha każda maruda!

Nieduże, pomarańczowo - czerwone, ostatnio krzyk mody na każdym przyjęciu. Stanowią małą przegryzkę, ale tylko dla wytrawnych graczy.

Krewetki w kołderce z zielonej papryki i pietruszką. Przygotowanie trwa zaledwie chwilę. Podsmażamy na patelni w czosnku i curry, ozdabiamy zielonymi dodatkami i serwujemy roztańczonym gościom.


Po nieco ekstrawaganckich przystawkach pora na coś, czego nie odmówi sobie żaden z zaproszonych gości.
Bruschetta, czyli pieczywo posmarowane czosnkiem i oliwą z oliwek w towarzystwie pysznych dodatków.
Ja proponuję przygotować gęsty sos z oliwy, z czosnkiem i przyprawami śródziemnomorskimi.
Zioła wydobędą niepowtarzalny smak mozzarelli udekorowanej koktajlowym pomidorkiem i świeżą bazylią.
Fuzja soczystych kolorów i niepowtarzalnego smaku.
Palce lizać!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz